Earth Strike Polska – strajk generalny dla ocalenia planety

Ekologia

Earth Strike (pol. Strajk dla Ziemi) to międzynarodowa, nieformalna inicjatywa jednocząca ludzi i organizacje, które mają świadomość, że obecne ruchy skierowane na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w skali świata nie są wystarczające, a tym, co może skłonić decydentów do działania jest masowa, społeczna mobilizacja.

Postulaty mają implikacje na skalę globalną i wymagają dogłębnych zmian wielu dziedzin życia gospodarczego i społecznego na całej planecie. Ich realizacja wymaga więc zaangażowania ludzi z całego świata. Dlatego też Earth Strike opiera się na działaniu luźno ze sobą powiązanych grup lokalnychw Polsce jest ich już dziesięć, w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Trójmieście, Poznaniu, Białymstoku, Bydgoszczy, Lublinie, Olsztynie i na Śląsku. W innych państwach świata funkcjonuje kolejnych kilkadziesiąt! Dzięki internetowi pozostajemy w stałym kontakcie. Pozwala nam to opracowywać wspólne cele i strategię oraz koordynować działania na skalę państwową i międzynarodową. Jednak to ludzie z grup lokalnych znają najlepiej problematykę swoich regionów. Dlatego to właśnie na poziomie lokalnym podejmowane są realne działania: spotkania, wykłady, akcje informacyjne czy protesty. Earth Strike nie jest oparty na żadnej hierarchii, nie jest związany z żadną organizacją ani partią polityczną.

Zegar tyka – czas działać

To nie przypadek, że Earth Strike zaczął powstawać w niecały miesiąc po opublikowaniu specjalnego raportu IPCC (Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu). W dokumencie możemy przeczytać, że jeśli nie zatrzymamy wzrostu temperatury na poziomie 1,5°C względem czasów przedprzemysłowych, Ziemia narażona będzie na katastrofalne skutki zmian klimatycznych. Topnienie lodowców, pożary lasów, fale upałów czy ekstremalne susze obserwujemy już od jakiegoś czasu, ale wraz z ocieplaniem klimatu będą się one stawać jeszcze bardziej uciążliwe. Na wymarcie narażone są całe ekosystemy – jeśli temperatura wzrośnie o 2°C, dla naszych dzieci rafa koralowa stanie się historią. Możemy spodziewać się podniesienia poziomu mórz do takiego stopnia, że wiele gęsto zaludnionych terenów nadmorskich zostanie zatopionych. Upały mogą okazać się nie do zniesienia, a woda pitna będzie towarem deficytowym, nawet w tych rejonach świata, w których dziś jest jej pod dostatkiem. Aby utrzymać wzrost temperatury poniżej 1,5°C, czyli na poziomie, przy którym przewidywane skutki zmian klimatycznych będą znośne, musimy ograniczyć globalne emisje CO2 związane z działalnością człowieka o 45% (względem 2010 r.) do 2030 r., a do 2050 r. nasze emisje netto muszą być zerowe. Tymczasem globalne emisje CO2 rosną, w 2018 r. o kolejne 3%, sprawiając, że ostatnie pięć lat było najcieplejsze w historii pomiarów. Nie ma co zwlekać, z każdym dniem zadanie staje się coraz trudniejsze.

Co udało nam się zrobić do tej pory?

Pierwszy protest Earth Strike został zaplanowany na 15 stycznia 2019 roku, czyli setną rocznicę śmierci Róży Luksemburg. Miał na celu przede wszystkim pomóc zainicjować grupy lokalne. W dużym stopniu udało się to zrealizować – tylko w Polsce zawiązało się 10 grup lokalnych, a planowane wydarzenia przyciągnęły uwagę tysięcy osób. Nawiązaliśmy również kontakty z miejscowymi organizacjami pozarządowymi, partiami politycznymi oraz nieformalnymi grupami aktywistów. Z powodu żałoby, jaka została ogłoszona po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, niektóre polskie miasta zdecydowały się przełożyć pierwsze wydarzenie na 15 lutego. Do demonstrujących na całym świecie ludzi mimo wszystko dołączyli mieszkańcy kilku polskich miast (Poznania, Bydgoszczy i Katowic), którzy pod szyldem Earth Strike domagali się natychmiastowych ruchów ze strony rządów i korporacji w celu zatrzymania globalnego ocieplenia i ochrony dzikiej przyrody.

Co jeszcze przed nami?

Warszawa, Łódź oraz Kraków, będą jeszcze mieli okazję wziąć udział w pierwszym proteście przewidzianym na 15 lutego. Tego dnia w Warszawie odbędzie się Karnawał dla Ziemi. Choć sytuacja raczej nie sprzyja świętowaniu, chcemy w ten sposób pokazać, że nie poddajemy się i z radością będziemy walczyć o przyszłość naszej planety. Do protestu w stolicy dołączą licealiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Karnawał dla Ziemi to pierwsze oficjalne wezwanie do przyłączenia się do Strajku dla Ziemi i rozpoczęcia dalszych wspólnych działań.

27 kwietnia, a więc weekend po Dniu Ziemi, to półmetek naszych tegorocznych działań. Ludzie na całym świecie znowu wyjdą na ulice, a przypadające na kilka dni później Święto Pracy będzie okazją do nawiązania kontaktów ze związkami zawodowymi.

Następne wydarzenie planujemy na 1 sierpnia – będzie to protest ostrzegawczy przed generalnym Strajkiem dla Ziemi. Data nie jest przypadkowa. To Dzień Długu Ekologicznego (Earth Overshoot Day). Jest to dzień roku, w którym pozyskamy z Ziemi więcej zasobów niż zdoła ona zregenerować w ciągu dwunastu miesięcy – po tym dniu żyjemy kosztem Ziemi.

27 września 2019 roku, w 57 rocznicę pierwszego wydania Cichej Wiosny, książki, która zapoczątkowała ruch ekologiczny, odbędzie się Strajk dla ZiemiStrajk Generalny dla ratowania planety! Tego dnia wyjdziemy na ulice i pokażemy, że nasze codzienne obowiązki bledną w zestawieniu z dobrem jedynej planety, jaką wciąż jeszcze mamy.

Przyłącz się

Jest przestrzeń dla każdego, kto chce włączyć się we wspólne działanie na rzecz przyszłości planety i nas samych. Jeśli zaczniemy działać teraz, wciąż mamy szansę zatrzymać globalne ocieplenie na poziomie relatywnie bezpiecznym dla nas i planety. Nie trzeba być klimatologiem ani politykiem, aby móc coś zrobić. Wśród aktywistów Earth Strike są studenci, rolnicy, nauczyciele i pracownicy wielu innych zawodów. Łączy nas wspólny cel i to, że nie boimy się żądać ocalenia Ziemi. Jeśli podzielasz obawę o przyszłość naszego wspólnego domu, dołącz do nas – skontaktuj się z lokalną grupą w Twoim mieście, a jeśli jeszcze jej nie ma, bądź pierwszy, zainicjuj ją!