The Five-Minute Journal, czyli pięć minut dziennie dla wdzięczności

Komentarz

Coś dla duszy

Dużo pracujesz? Jesteś zabiegany/a? Czy masz choć chwilę w ciągu każdego dnia, by zastanowić się i zdać sobie sprawę za co możesz być wdzięczny, jak wiele posiadasz? Czy wdzięczność można wyćwiczyć?

Przeciętny człowiek pracuje osiem, a czasem nawet więcej, godzin dziennie. Niezależnie gdzie, jak i dla kogo pracujesz, poświęcasz tym czynnościom swój cenny czas. Czas, którego nigdy nie odzyskasz. Dla zachowania dobrego zdrowia psychicznego potrzebny nam jest, od czasu do czasu odpoczynek, relaks, chwila zadumy i refleksji. I w tym pomoże nam notes The Five-Minute Journal.

Niezwykły, pięciominutowy dziennik

Współcześnie wielu z nas żyje szybko, w biegu. Mamy mnóstwo obowiązków, spraw do zrobienia każdego dnia, przeróżnych zadań i projektów do skończenia. Nawet jeśli Twoja praca zawodowa jest jednocześnie Twoją pasją czasem warto się zatrzymać, wziąć głębokich oddech, by móc docenić to co masz. Każdy z nas potrzebuje czasu na tak zwane nic nie robienie, by mieć możliwość skupienia się na sobie i na swoim wnętrzu. Czasem przytłoczeni dniem codziennym możemy zapomnieć o bardzo istotnej praktyce jaką jest – wdzięczność. The Five-Minute Journal pomaga nam ją pielęgnować. Dzięki niemu w bardzo prosty sposób rozpoczniemy i zakończymy każdy nasz dzień szczęśliwie, właśnie z wdzięcznością. Notes skupia naszą uwagę tylko na tym, co dobre w naszym życiu. Pomaga poprawić nasze samopoczucie psychiczne i poczuć się lepiej. Dzięki niemu przestaniemy narzekać, docenimy znacznie więcej, być może przyciągniemy pozytywne rzeczy do naszego życia. Jest on prostym narzędziem pomagającym nam pielęgnować i zwiększać szczęście w naszym życiu, poprawiać relacje z samym sobą oraz innymi ludźmi, a także żyć co dzień bardziej optymistycznie.

Jak to wygląda?

The Five Minute Journal to zeszyt, na którego uzupełnienie poświęcamy z założenia tylko 5 minut dziennie. Zawiera razem z wprowadzeniem i opisem 268 stron. Każda ze stron dziennika przeznaczona jest na jeden dzień. To my decydujemy, która kartka którym jest dniem, gdyż na górze strony jest miejsce do wpisania daty. Nazwanie zeszytu dziennikiem ma zachęcić nas to wypełniania go każdego dnia, lecz dzięki możliwości wpisania daty my decydujemy z jaką częstotliwością go uzupełniamy. Każda strona zeszytu zaczyna się cytatem lub pewnego rodzaju wyzwaniem, np. „To jest wspaniały dzień, nigdy go nie widziałam wcześniej”, albo „Zatańcz spontaniczny tanieć właśnie teraz, przez minutę.”

Dziennik wypełniamy rano, zaraz po przebudzeniu wpisując trzy rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni. Wdzięczność pomoże nam w przyciągnięciu pozytywnych rzeczy do naszego życia, docenimy to co już mamy, uświadomimy sobie za co tak naprawdę jesteśmy wdzięczni, i być może tym samym przyciągniemy do nas też to, czego pragniemy. Później wpisujemy co zrobimy, aby dany dzień był dla nas najlepszy. Jest to swego rodzaju zobowiązanie, które pomoże nam świadomie pracować nad sobą i pozytywnie nastroić się na cały dzień. Następnie jest czas na afirmację, czyli piszemy kilka słów o samym sobie. Chodzi o zakodowanie w naszym umyśle pozytywnych myśli na swój temat. Jest to bardzo ważne i pomocne w każdym dniu pełnym wyzwań i problemów do rozwiązania.

Wypełnianie dziennika wieczorem ma być podsumowaniem naszego dnia. Wpisujemy trzy dobre rzeczy, które nas spotkały w danym dniu i odpowiadamy na krótkie pytanie, co mogliśmy zrobić jeszcze lepiej.

W pracy z dziennikiem bardzo ważne jest to, aby skupiać się tylko na rzeczach pozytywnych, by nie wpisywać naszych zmartwień, niedociągnięć, rzeczy z których nie do końca jesteśmy zadowoleni, które nas męczą, trapią. Chodzi oto, by pracować nad sobą, swoimi emocjami, skupiać naszą uwagę głównie na pozytywach i uświadamiać sobie w trakcie każdego dnia jak wiele mamy (nie chodzi mi o rzeczy materialne), i z ilu spraw możemy być dumni.

źródło: www.intelligentchange.com

Zachęcam wszystkich do praktyki wdzięczności i uważności. Dziennik możecie kupić na stronie twórców  lub zrobić go sobie samemu.


Katarzyna Małgorzata

Katarzyna Małgorzata

Uśmiechnięta od ucha do ucha członkini Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego FREEDOM, matka biały i ferajna, miłośniczka street artu, asystentka rzeczników patentowych.
Katarzyna Małgorzata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

91 − 85 =