„Green Week Berlin”- protest pod hasłem „mamy dość!”

Ekologia Zagrożenia

W ramach Zielonego Tygodnia w Berlinie, który odbył się w dniach od 18 do 27 stycznia, grupy producentów żywności i rolnictwa organizowały wydarzenia handlowe i spotkania między twórcami polityki międzynarodowej, na największych na świecie targach rolniczych. 

Podczas wydarzenia około 100 pozarządowych organizacji ekologicznych wezwało do protestu społeczeństwo i rolników. Zdaniem organizatorów udział w proteście wzięło 35 tysięcy osób, według raportu policji – 12 tysięcy.

Protestujący i grupy świadomości publicznej zorganizowały tradycyjną już demonstrację, wzywającą do przejścia na zdrowszą społecznie i ekologicznie produkcję żywności. Łącząc się pod hasłem „mamy dość” domagali się lepszego dobrostanu zwierząt, bardziej przyjaznego dla środowiska rolnictwa, środków wspierających mniejsze gospodarstwa. Apelowali o odrzucenie technologii GMO.

Protestujący wypowiadali się również przeciwko skandalom żywnościowym, ponieważ ponownie wykryto rakotwórcze związki dioksyn w paszach zwierzęcych w kraju. W 2011 r. prawie 5000 gospodarstw rolnych zostało tymczasowo zamkniętych w wyniku daleko posuniętej obawy przed skażeniem pasz produkowanych przez niemieckich producentów. W odpowiedzi kanclerz Merkel obiecała jeszcze raz zaostrzyć przepisy dotyczące produkcji pasz.

Rolnicy, ekolodzy, działacze na rzecz praw zwierząt i ochrony środowiska maszerowali z głównego dworca kolejowego przez dzielnicę rządową. Wezwali rząd niemiecki do tego, aby nie stawiał interesów przemysłu, ponad ogólne dobro konsumentów. Rząd federalny, wraz z kanclerz Merkel i ministrem rolnictwa Ilse Aigner, musi w końcu zapewnić, że zamiast gospodarstw przemysłowych zachęci dopłatami rządowymi drobnych rolników.

Rzecznik Protestu Saskia Richartz powiedziała:

3 300 największych koncernów rolniczych w Niemczech otrzymało 1 miliard euro dotacji, podczas gdy najmniejszych 200 000 gospodarstw otrzymało łącznie jedynie 700 milionów euro.

Taki podział dotacji jest niedopuszczalny z punktu ekonomicznego. Prowadzi do dyskryminacji i wycofywania się z rynku małych gospodarstw rolnych. Wieś przez takie działania zamiera. Migracja do miast zmusza ludzi do podjęcia zatrudnienia w innych sektorach rynku pracy, a to z kolei dodatkowo zaburza sytuację gospodarczą kraju.

Współprzewodniczący Partii Zielonych, Robert Habeck, zaapelował do konsumentów, aby działali bardziej sumiennie, gdy robią zakupy:

Musimy oderwać się od codziennego nawyku napakowywania kalorii tak szybko, jak to możliwe, bez względu na to, jak powstały.

Slow Food Europe stwierdził w wątku na Twitterze:

Uważamy, że zamiast wspierać przemysł rolny, politycy powinni wspierać determinację drobnych rolników, aby utrzymać przyjazne dla klimatu gospodarstwa, które stanowią przyszłość dla zrównoważonego rolnictwa.

Protest pokazuje, że społeczeństwo dostrzega problemy gospodarcze i jaki jest w nich udział ministerstwa kraju i wielkich korporacji. Rolnicy, aktywiści organizacji pozarządowych i ekolodzy stają się głosem Matki Ziemi w sprawie zmian klimatycznych. Brak rozwagi wielkich korporacji w sektorze rolnictwa, prowadzi do katastrofalnych zmian w środowisku. Zdrowie człowieka nie ma większego znaczenia, a działania skierowane są jedynie na chęć zysku. Uprawy są genetycznie modyfikowane i nie rosną w naturalny sposób. Wykorzystuje się chemikalia by zwiększyć plony, a zwierzęta hoduje się w okrutny dla nich sposób.


Latest posts by Daniel Kabala (see all)